Chciałbym poruszyć temat szeroko rozumianej „emerytury” z punktu widzenia młodego człowieka, który w swoim życiu stoi przed ważnym i trudnym wyborem a natłok informacji wprowadza go w jeszcze większe zakłopotanie.
Podjęcie decyzji związanej z przyszłością, swoim własnym bezpieczeństwem za kilka lat nie powinno być trudne, okazuje się, że niestety jest.
Jest to bardzo subiektywny ale szczery punkt widzenia.
Jestem pod strumieniem informacji, który płynie z ust polityków, instytucji publicznych oraz funduszy emerytalnych. Boje się, że każdy dba o swoje interesy. Martwię się, że decyzje polityczne podejmowane są w sposób nieprzemyślany, taki który dostosowuję się do obecnej sytuacji w sejmie, wśród mniejszych i większych układów.
Na ulicach dostaję ulotki reklamujące fundusze emerytalne, wręcza je młoda hostessa, która nie sprawia wrażenia osoby wiarygodnej, nie czuję tego, że chce mi pomóc. Jest zagubiona i myśli o pieniądzach, które dostanie pod koniec miesiąca, oczywiście umowa o dzieło, bo to bardziej opłacalne dla pracodawcy. Hasła reklamowe; zadbaj o swoją przyszłość, o swoją emeryturę – już na tym etapie tracą na wartości. W dzisiejszych czasach młodzież wie, że musi zadbać o swoją przyszłość. Zdaję sobie sprawę, że roszczeniowa pozycje „wszystko mi się należy” może brutalnie zderzyć się z rzeczywistością. Lubimy rywalizować, lubimy walczyć i nie chcemy być ograniczani.
Nie wierzymy już w „dobrego wujka”, który będzie wyjmował pieniądze z magicznego worka i dawał je za kilka lat w formie wysokich emerytur.
Wiemy, że pieniądze nie biorą się z nieba dlatego chcemy poznać reguły tej gry, dopasować się do systemu w sposób odpowiedzialny
i świadomy zapracować na swoje przyszłe emerytury. Zdajemy sobie sprawę, że musimy zadbać o przyszłość swoich rodziców, dzieci a przede wszystkim swoją własną.
Najpoważniejszym problemem w obecnej sytuacji jest struktura demograficzna, której nie da się ot tak zmienić a która ma istotny wpływ na system emerytalny zarówno pod względem ekonomicznym, psychologicznym czy socjologicznym. Coraz większa liczba osób będzie znajdowała się w wieku poprodukcyjnym co skutkuje coraz większym obciążeniem ludności w wieku produkcyjnym. W Polsce i Europie społeczeństwo starzeje się, liczba osób w wieku produkcyjnym oraz liczba urodzeń ciągle spada. Sytuacja staje się niebezpieczna z punktu widzenia finansów państwa oraz możliwości systemów emerytalnych. W tej sytuacji potrzebne są plany i decyzje długoterminowe, które będą mogły zapewnić bezpieczeństwo dla społeczeństwa w przeciwnym razie może dojść do sytuacji w której młodzież nie otrzyma zabezpieczenia na starość.

Istnieje kilka rozwiązań takiej sytuacji, m.in. wydłużenie okresu pracy co skutkuje późniejszym przechodzeniem na emerytury. Mówi się o zlikwidowaniu sztywnego wieku emerytalnego, oczywiście trzeba określić jakieś minimum, które pozwalałoby na emeryturę na najniższym poziomie a z drugiej strony aktywizowałby społeczeństwo do dalszej pracy a młodsze pokolenia nakłaniałoby do większych inwestycji we wczesnych latach. Mogłoby okazać się, że ludzie pracowaliby dłużej co zmuszałoby do wypłacania przez państwo większych świadczeń w momencie kiedy przechodziliby na emeryturę. Z jednej strony wydatki państwa na emerytury mogłyby wzrosnąć a z drugiej strony społeczeństwo w wieku produkcyjnym zostałoby odciążone.
Zdaję sobie sprawę, że oszczędzanie niesie za sobą cały wachlarz zalet z drugiej strony wiem, że mało młodych osób myśli w ten sposób a jeszcze częściej po prostu nie ma możliwości aby zaoszczędzić. Powinniśmy być zachęcani do podejmowani takich działań już od wczesnych lat, edukowani w tym kierunku, z jasno postawionymi celami, które bylibyśmy w stanie realizować wiedząc, że w przyszłości przyniosą nam korzyści.
Niska dzietność ma niekorzystny wpływ na strukturę demograficzną w Polsce i Unii Europejskiej. Jesteśmy świadkami sytuacji w której wzrasta poziom życia a równocześnie obserwujemy przeciwne zjawisko jakim jest spadek dzietności, dzieje się tak głównie za sprawą zmian kulturowych. Społeczeństwo jest coraz bardziej wygodne, dziś priorytetem nie jest rodzina a kariera czy samorealizacja. Kobiety stoją przed coraz trudniejszym wyborem pomiędzy macierzyństwem a realizacją swoich marzeń i dążeniem do sukcesu. Mężczyźni też nie są bez winy, muszą w końcu zrozumieć jak ważna jest rodzina i bardziej angażować się w jej współtworzenie. Obecna sytuacja doprowadza do zmian priorytetów, kiedyś założenie rodziny oznaczało pierwszy krok w dorosłe życie, dziś na pierwszym miejscu jest usamodzielnienie, mieszkanie czy inne dobra materialne a dopiero po tym pojawia się przestrzeń na rodzinę.
System emerytalny nie jest wyłącznie problemem ludzi w wieku produkcyjnym i poprodukcyjnym, swoim zasięgiem powinien obejmować zakres dużo większy i mieć wpływ również na młodszą część społeczeństwa. W momencie podjęcia swojej pierwszej pracy człowiek powinien być zorientowany w obecnie panujących warunkach. Powinien świadomie wybrać najkorzystniejszą dla siebie opcję. Świadczenia emerytalne nie są problemem „tu i teraz”, nie można cały czas naprawiać błędów, trzeba im zapobiegać.
Stworzenie idealnego systemu związanego z emeryturami i elementami, które wpływają na ten obszar jest zadaniem bardzo trudnym i pracochłonnym, wierzę jednak, że kiedyś dojdzie do takiej sytuacji. Chciałbym aby młodzi ludzie byli dobrze poinformowani o swoich prawach i obowiązkach. Społeczeństwo powinno posiadać wiedze na temat systemu emerytalnego tak aby przyczynić się do jego rozwoju. Cele muszą być jasne i spójne.

Myślałem, że jeleń to po prostu jeleń. Ale nie, wszystko w życiu musi być skomplikowane i okazało się, że tych jeleni jest od cholery. Aksis, bagienny, baweański, białowargi, Elda, milu , olbrzymi, pampasowy, Schomburgka, szlachetny, wirginijski, wschodni. Ciekawostką jest też, że samiec jelenia to byk. Czasami występuje również jeleń drewniany, zmechanizowane stworzenie które zamiast tułowia i kończyn ma barometr. Ach ten postęp technologiczny. Nie nadążam.

Zdjęcie zrobiłem trzy lata temu, po czym straż miejska chciała wlepić mi mandat. Na szczęście obyło się bez.
Nie wiedziałem wówczas, że będę widział ten budynek podczas codziennej drogi do pracy. Jaki ten świat mały i w ogóle.

Nida przepływająca przez Pińczów.
Odkopuję stare zdjęcia, które dopiero teraz nabierają znaczenia. Czasami coś wydaje się nam takie zwykłe, nie warte utrwalenia a później żałujemy, że nie możemy wrócić do tamtej chwili. Kiedyś byłem na spotkaniu z Włodzimierzem Pniewskim, które utwierdziło mi w tym przekonaniu jeszcze bardziej. Obejrzyjcie poniższy materiał.



Myślę nad swoim.


Spacerujemy i patrzymy w przyszłość.
Pewnego wieczoru zrobiłem sobie herbatę. Otworzyłem folder o nazwie “2011″, zacząłem przeglądać zdjęcia. Chciałem podsumować rok. Stwierdziłem, że nie potrafię. To był bardzo, bardzo dziwny czas. Ten rok nie dzielił się na miesiące czy pory roku, był podzielony na okresy gdzie każdy z nich był zupełni inny i oderwany od całości. Pewne chciałbym wymazać z pamięci, o części chciałbym pamiętać do końca życia. Zmieniłem się, właściwie to zmieniło mnie życie i osoby, które odgrywały w nim mniejsze bądź większe role. Byłem głupi i nieodpowiedzialny. Byłem dojrzały i rozsądny. Byłem zagubiony i samotny. Byłem szczęśliwy i spokojny. Nie chcę generalizować ale wszyscy w sylwestra, życzą sobie “lepszego, nowego roku”, zastanawiam się co oznacza słowo lepszy. Jeśli wszystko będzie szło zgodnie z planem, nie spotkamy na swojej drodze trudności, nie będziemy rozwiązywać problemów w pewnym momencie możemy poczuć, że życie toczy się gdzieś obok, bez emocji. Czy tego chcemy? Może to idiotyczne ale uwielbiam stres, emocje, adrenalinę – wszystkie te bodźce dodają mi siły a z drugiej strony bardzo wyniszczają.
Życzę Wam aby nowy rok był inny niż poprzedni, ciekawszy. Korzystajmy z życia, nie bójmy się ryzykować i popełniać błędów, nikt nie jest idealny, tak samo nikt nie ma prawa oceniać naszego zachowania bo nigdy nie będzie obiektywny. Wyciągajmy wnioski i uczmy się na błędach. Pocieszę Was, podobno człowiek uczy się przez całe życie a i tak umiera głupi.
Plany na nowy rok? Chcę być szczęśliwy. Jedno proste postanowienie którego nikt nie jest w stanie opisać i zweryfikować do końca. Można wykreślać kolejne pozycji z długiej listy postanowień noworocznych a nie odnaleźć szczęścia.
Live your life.
Mało, która piosenka wzbudza we mnie tak silne emocje jak ta…
Blogroll
- Bart Pogoda
- Carlos Nunez
- Coco Mayaki
- Dawid Markoff
- Grzegorz Betkowski
- Helen Korpak
- Janusz Miller
- Joanna Gorlach
- Karolina Zajączkowska
- Konrad Jakubowski
- Kuba Dąbrowski
- Marcelina Gzyl
- Michał Szlaga
- Ola Miazga
- Paweł Frenczak
- Paweł Jasiołek
- Przemek Brzoskowski
- Przemek Chudkiewicz
- Rafał Milach
- Renata Dąbrowska
- Robert Danieluk
- Silvia Sencekowa
- Łukasz Sowa
Archives
- February 2012 (2)
- January 2012 (8)
- December 2011 (3)
Recent Comments
- Agnieszka Chodań on Chwile ulotne
- Balskin on Polska i Japonia
- Lukasz on Ratusz na Polach Wilanowskich
- Marcin Kołaczek on Głowa do góry
- Janina on Głowa do góry
Klout
twitter
Reklama



